Województwa dwubiegunowe – dlaczego tylko dwa?

 

Dwa konflikty między miastami rywalizującymi o rangę stolicy województwa rozwiązano zupełnie odmiennie.
Z jednej strony utworzono województwo kujawsko-pomorskie z Bydgoszczą i Toruniem, z drugiej
– małe województwo świętokrzyskie z Kielcami, a Radom włączono do mazowieckiego. Czwarte z dodatkowych województw,
województwo lubuskie, ma jedynie dwa stosunkowo niewielkie jak na siedziby władz wojewódzkich ośrodki miejskie.

Aleksander Nelicki, Kształtowanie się struktur administracji powiatowej i wojewódzkiej, 2001

 

 

Dlaczego powołano dwa województwa posiadające po dwa miasta wojewódzkie? Znane jest uzasadnienie mówiące o potrzebie rozwiązania problemu rywalizacji dwóch ośrodków. Jednak te dwa wyróżnione przypadki nie są jedyne w kraju. Kielce i Radom, Koszalin i Słupsk to miasta znajdujące się w podobnej sytuacji, które potraktowano inaczej. Dlaczego zatem tylko województwa kujawsko-pomorskie i lubuskie otrzymały przywilej posiadania dwóch miast wojewódzkich?

Przesłanką takiego rozwiązania mogłaby być wielkość województwa mierzona bądź liczbą mieszkańców, bądź powierzchnią. W pierwszym przypadku chodziłoby o zapewnienie wystarczającej liczby głównych ośrodków wzrostu dla dużego potencjału demograficznego, w drugim – o polepszenie dostępności infrastruktury o znaczeniu wojewódzkim. Ten drugi argument jest zasadny jedynie w przypadku, w którym dwa główne ośrodki leżą w różnych częściach województwa.

Pod względem liczby ludności województwo kujawsko-pomorskie plasuje się na 10. miejscu w Polsce. Województwo lubuskie zaś – całkiem przeciwnie do oczekiwań – posiada najmniejszą liczbę ludności w kraju. Uzasadnienie odwołujące się do powierzchni województw też nie jest trafne. Kujawsko-pomorskie i lubuskie zajmują odpowiednio miejsca 10. i 13. W przypadku kujawsko-pomorskiego argument dużej powierzchni upada również wobec tego, że oba miasta wojewódzkie znajdują się blisko siebie w środku województwa.

Innym czynnikiem, który może być przyczyną powołania dwóch ośrodków wojewódzkich, jest ich zbliżona pozycja w hierarchii osadniczej, a prościej – podobna wielkość. Czy rozważane przypadki odróżniają się w ten sposób od innych regionów? Tabela poniżej przedstawia po dwa największe miasta w każdym województwie. Liczbę mieszkańców miasta drugiego podano w wartości bezwzględnej oraz jako odsetek od pierwszego miasta w województwie.

 

Struktury osadnicze województw – porównanie wielkości dwóch największych miast (2008)

Województwo

Miasto I – ludność (tys.)

Miasto II – ludność (tys.)

- jako odsetek od miasta I

pomorskie Gdańsk

451

Gdynia

249

55

śląskie Katowice

309

Częstochowa

239

77

mazowieckie Warszawa

1703

Radom

225

13

kujawsko-pomorskie Bydgoszcz

356

Toruń

201

56

warmińsko-mazurskie Olsztyn

170

Elbląg

126

75

dolnośląskie Wrocław

623

Wałbrzych

123

20

lubuskie Gorzów

125

Zielona Góra

115

92

małopolskie Kraków

735

Tarnów

115

16

wielkopolskie Poznań

545

Kalisz

107

20

zachodniopomorskie Szczecin

399

Koszalin

105

26

łódzkie Łódź

743

Piotrków Trybunalski

78

11

świętokrzyskie Kielce

204

Ostrowiec Świętokrzyski

73

36

podlaskie Białystok

292

Suwałki

69

24

lubelskie Lublin

345

Chełm

68

20

podkarpackie Rzeszów

165

Przemyśl

66

40

opolskie Opole

122

Kędzierzyn-Koźle

65

53

Kolejność według wielkości miasta II. Wyróżniono województwa posiadające po dwa miasta wojewódzkie

Źródło: opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych GUS

 

Punktami odniesienia dla niniejszego badania są województwa kujawsko-pomorskie i lubuskie, a ściślej Toruń i Zielona Góra, które są tam drugimi miastami wojewódzkimi. Miasta te liczą odpowiednio 56% i 92% ludności Bydgoszczy i Gorzowa, największych ośrodków w województwach. Wynik dla Zielonej Góry jest rzeczywiście najwyższy w kraju – struktura osadnicza województwa lubuskiego jest wyraźnie dwubiegunowa. Natomiast Toruń, ośrodek blisko o połowę mniejszy od Bydgoszczy, tylko umiarkowanie wyróżnia się na tle drugich miast innych województw. Bardzo zbliżony wskaźnik – 55% – ma Gdynia, drugie miasto województwa pomorskiego. Oczywiście można przyjąć wyjaśnienie, iż Gdynia znajduje się w ścisłej aglomeracji z Gdańskiem, a przez to nie jest dla niego alternatywnym ośrodkiem. Ponadto Gdynia nie ma tradycji jako ośrodek regionalny. Z innej przyczyny odrzucić można analogię województwa opolskiego. Kędzierzyn-Koźle ludnościowo stanowi wprawdzie 53% wielkości Opola, jednak w liczbach bezwzględnych jest miastem stosunkowo małym.

Są jednakże jeszcze dwa województwa, w których stosunek wielkości między pierwszym i drugim miastem jest znacznie bardziej wyrównany niż w przypadku Bydgoszczy i Torunia. Mianowicie w województwie śląskim Częstochowa i w warmińsko-mazurskim Elbląg skupiają odpowiednio 77% i 75% ludności swojego miasta wojewódzkiego. Przy tym oba ośrodki są większe od najmniejszych miast wojewódzkich oraz leżą w stosunkowo dużej odległości od głównych miast swoich województw – większej niż Toruń od Bydgoszczy. Tym samym województwa te posiadają wyraźniejszą dwubiegunową strukturę niźli kujawsko-pomorskie. Mimo tych argumentów województwa śląskie i warmińsko-mazurskie nie otrzymały przywileju posiadania dwóch ośrodków rangi wojewódzkiej.

Na sprawę podniesienia więcej niż jednego ośrodka w województwie do roli siedziby jego władz można patrzeć z jeszcze innej strony – rozważając bezwzględną wielkość drugiego miasta w województwie. Jeżeli Toruń i Zielona Góra liczące odpowiednio 201 i 115 tys. mieszkańców zostały uznane za odpowiednie do współdzielenia funkcji ośrodka wojewódzkiego, podobnie należałoby potraktować porównywalne miasta w innych województwach. Na mocy tej zasady jako ośrodki predysponowane do roli wojewódzkiej wyróżniają się Częstochowa i Radom, które przewyższają wielkością nie tylko Zieloną Górę, ale i Toruń. Również wymieniony wcześniej Elbląg, a także Tarnów i Wałbrzych odpowiadają wielkością Zielonej Górze.

 

> Miasta wojewódzkie według wielkości i zaplecza

 

 

Źródło

Ł. Zaborowski, Podział kraju na województwa. Próba obiektywizacji, Wydawnictwo Naukowe „Scholar”, Warszawa 2013